Javascript jest akutalnie wyłączony. Ta strona wymaga włączenia skryptów. Proszę włącz javascript w swojej przeglądarce!

Seppuku w kulturze

Napisane przez: Zaratustra , Rodzaj: Artykuł , Dodane: 2012-06-01

„Ostateczne usprawiedliwienie się wobec nieba i ludzi”

Sztych szybko przebija się przez skórę. Mięśnie są napięte, ostrze sztyletu zaczyna rozcinać jamę brzuszną od lewej do prawej. Dłonie na rękojeści zaczynają drżeć, struga krwi powiększa się z każdą sekundą potęgując ból. Kaishaku stoi nad wojownikiem nie zdradzając uczuć, bacznie przyglądając się jego cierpieniu. Czeka na moment, w którym ostrze po rozpłataniu wnętrzności zacznie kierować się ku górze. To odpowiednia chwila żeby przy użyciu miecza skazańca zakończyć rytuał przez ścięcie głowy.

Każdy słyszał o seppuku (choć w kulturze zachodniej większą popularność zyskał termin „harakiri”), jednak ogromna odrębność kulturowa powoduje, że rytuał ten często związany jest z wieloma mylnymi wyobrażeniami oraz nikłą wiedzą historyczną na jego temat. Niniejszym tekstem postaram się nieco te nieścisłości rozwiać, oraz zaprezentuję trzy historie związane z seppuku, które najwyraziściej zapisały się w japońskiej kulturze.

Tradycja seppuku sięga początków ubiegłego tysiąclecia, choć obecnie znana forma zaczęła być praktykowana od 1170 roku n.e. Według wierzeń dusza ludzka mieściła się w brzuchu wraz z uczuciami, z kolei wierzenia powiązane z nurtem Zen określały brzuch jako miejsce gdzie zawierały się wszystkie siły żywotne człowieka. Dokonanie rytuału właśnie w tym miejscu oznaczało okazanie szczerych uczuć i było dowodem czystych intencji i zamiarów skazanego. Rytuał traktowany był jak przywilej, a więc był wydarzeniem uroczystym, przeznaczonym wyłącznie dla samurajów lub innych przedstawicieli klas wyższych, ponieważ pozwalał udowodnić, że skazany sam rozporządza własnym życiem oraz nie czuje strachu przed śmiercią.

Motywacje dla seppuku mogły być różnorakie: uszczerbek na honorze, złamanie zasad kodeksu busido, śmierć suzerena lub (w późniejszych czasach) wyrok sądu za popełnione przestępstwo. Dobrowolne seppuku popełniano najczęściej w celu uniknięcia niewoli oraz okazania skruchy, często też seppuku było szczególną formą buntu samuraja.

Krwawa zemsta

Ten ostatni wariant znalazł najsilniejsze miejsce w narodowej świadomości Japończyków dzięki autentycznemu wydarzeniu sprzed 300 lat, którego bohaterami jest 47 bezpańskich samurajów, tzw. roninów. Na początku XVIII wieku Kira Kozukenosuke poczuł się upokorzony przez lorda Asano Takuminokatiego, więc sięgnął po swój miecz. Między Kirą a Asano doszło do konfrontacji w zamku w Edo (dzisiejsze Tokio), ale ponieważ użycie broni w takich okolicznościach było zabronione, obaj wojownicy mieli zostać przykładnie ukarani przez seppuku. Tymczasem nie każdy z adwersarzy został ukarany - Kirze uszło to na sucho podczas gdy Asano został skazany bez należytego dochodzenia na popełnienie seppuku w ogrodzie. Ogród przeznaczony był wyłącznie dla przestępców, a więc dokonanie samobójstwa w tym miejscu osoby z wyższych klas było aktem upokorzenia. Po śmierci Asano jego rodzina pozbawiona została tytułu lordowskiego, a jej mienie zostało skonfiskowane. Dwa lata po tym wydarzeniu, spośród 300 osieroconych samurajów, 47 poprzysięgło zemstę. Po długich planach, w tajemnicy zgromadzili potrzebną broń a następnie wtargnęli do pilnie strzeżonej rezydencji Kiry, gdzie dokonali na nim zemsty. Zabili Kirę, jego głowę zanieśli na grób swojego Pana, dostali pokwitowanie jej odbioru, a następnie oddali się dobrowolnie w ręce władz, przez których zostali skazani na śmierć przez seppuku.

Zbuntowani samuraje są do dziś narodowymi bohaterami Japonii, poprzez uosobienie najwyższych cnót: lojalności i sprawiedliwości. Zaraz po ich śmierci, Monzaemon Chikamatsu znany na zachodzie jako „japoński Szekspir” – nieco na przekór japońskim władzom - na trwałe spopularyzował ich historię w kulturze za sprawą teatru kabuki, a 40 lat po nim, w 1744 roku sztukę „Skarbiec wasalnej lojalności” napisał artysta Izumo Takeda. Przykładem silnej pozycji w kulturze historii o zbuntowanych samurajach może być pokaźna seria nakręconych o nich filmów. Najważniejsze to: „Czterdziestu siedemiu roninów” (1941 r., reż. Kenji Mizoguchi), „Czterdziestu siedmiu wiernych roninów” (1958 r., reż. Kunio Watanabe) oraz nakręcony przez laureata Oscara „47 wiernych samurajów” (1962 r., reż. Hiroshi Ignaki). Uznaje się, że to właśnie historia roninów miała największy wpływ na popularyzację seppuku w japońskiej kulturze, która trwa w najlepsze do dziś.

Demitologizacja

Prawdopodobnie najwybitniejszym filmem o seppuku jest nakręcony w 1962 roku „Harakiri” w reżyserii uznawanego za „drugiego po Kurosawie” Masakiego Kobayashiego. Legendarny twórca „Kwaidana” wywrócił do góry nogami dotychczasowe postrzeganie Japońskich obyczajów, dokonując chyba największej krytyki feudalnego systemu wartości w dziejach japońskiej kultury. Film wpisał się do aktualnego wówczas w Japonii sporu o stosunek do tradycji, krytykując bezwzględne rygory kodeksu honorowego.

Akcja toczy się na początku XVII wieku, kiedy Japonia przez dłuższy czas wolna była od wojen. Z dobrodziejstw spokojnego okresu nie korzystali samuraje, szczególnie bezpańscy (ronini), którzy zmuszeni byli ratować swoje rodziny przed postępującym ubóstwem. Wielu z nich decydowało się na seppuku z dwojakiego powodu: honoru oraz pomocy materialnej - często zdarzało się, że samuraj popełniający seppuku otrzymywał wsparcie dla swojej rodziny. Jeden z takich samurajów pojawia się w opowieści głównego bohatera filmu - Hansiro Tsagumo – który jest jednocześnie narratorem mającym pokrewieństwo z osobą w opowiadanej historii. Hansiro zjawia się w tym samym celu, co bohater jego opowiadania – aby popełnić seppuku w tym samym miejscu i w obecności tych samych ludzi – jednak w odróżnieniu od swojego krewnego przybywa dla zemsty, a opowieść, którą przytacza okazuje się usprawiedliwieniem jego postępowania. Z czasem dowiadujemy się bowiem, że krewny Hansiro został upokorzony przez podarowanie mu bambusowego miecza do wykonania seppuku. Spowodowane było to początkowym tchórzostwem przed wykonaniem rytuału, kiedy okazuje się, że rodzina nie otrzyma żadnego wsparcia ze strony klanu. Samuraje pozostawiają rodzinę martwego ronina na pewny koniec w pełni świadomie, upokarzając przy okazji zdesperowanego ronina. Śmierci krewnego Hansiro towarzyszy jedna z najbrutalniejszych scen seppuku w historii, z kolei zemsta zwieńczona jest jedną z najlepiej wykonanych sekwencji walki w dziejach kina – to naprawdę trzeba zobaczyć na własne oczy.

„Harakiri” ukazuje bezduszność i wyjątkowe barbarzyństwo samurajów, demitologizując opinię o honorowych samurajskich obyczajach. Film (wydany niedawno na DVD) dostał w 1963 r. Specjalną Nagrodę Jury na festiwalu w Cannes, a dziś wymienia się go wśród największych osiągnięć japońskiego kina, obok takich tytułów jak „Rashomon” czy „Siedmiu samurajów”. Do tematu seppuku Kobayashi jeszcze powracał - między innymi w nakręconym 5 lat później "Buncie".

Ostatni samuraj.

Historia tak pojmowanego seppuku jak w filmie Kobayashiego istniała oficjalnie do tzw. epoki „światłych rządów” Meiji w 1868 roku, które doprowadziły do obalenia feudalnego systemu (choć czasem praktykowana była jeszcze na początku XX wieku). Ostatnim głośnym aktem seppuku była śmierć jednego z najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku, wielokrotnego kandydata do Nagrody Nobla, Yukio Mishimy w 1970 roku.

Postać Mishimy budzi do dziś ogromne kontrowersje. Ten jeden z najwybitniejszych obok Kawabaty, Abe i Oe XX-wiecznych pisarzy japońskich stał się symbolem oporu szczególnie wśród ruchów nacjonalistycznych, gdzie obdarzany jest często taką samą czcią jak cesarz. Wychowany w inteligenckiej i bardzo rygorystycznej rodzinie uznany był za geniusza już w wieku 15 lat, jednak od zawsze towarzyszył mu kompleks niższości z powodu ucieczki od służby wojskowej w młodzieńczym wieku, której żałował do końca życia. Jego twórczość w szczególny sposób (porównywalny do wczesnych filmów Kurosawy) łączyła kulturę zachodu ze wschodem. Z jednej strony Mishima starał się udowodnić, że dawne formy dramatyczne – jak między innymi teatr kabuki - mogą się stać środkiem wyrażania niepokojących zjawisk współczesnych, z drugiej, szukał inspiracji w literaturze zachodniej. Przykładowo w wydanej w 1954 roku "Balladzie o miłości" oddał cześć greckiej kulturze, a w utworze "Madame de Sade" wykazał szczególne zainteresowanie francuskim klasycyzmem. W twórczości Mishimy śmierć – jak przystało na kulturę Japonii – jest wszechobecna. Szczególną fascynację seppuku wykazał w opowiadaniu „Umiłowanie ojczyzny”, gdzie główny bohater, porucznik Takeyama Shinji Mishima popełnia takie właśnie honorowe samobójstwo, nikt jednak nie spodziewał się, że życie autora powieści tak mocno zespoli się z literaturą, a biografia zwieńczona tym wydarzeniem tak bardzo przesłoni jego twórczość.

Mishima popełnił seppuku z powodów ideowych: był gorącym orędownikiem mitu boskiego cesarza oraz krytykiem powojennej Japonii, która jego zdaniem uległa demoralizacji przez bezmyślny konsumpcjonizm. Był przywódcą paramilitarnego „Stowarzyszenia Tarcz”, którym próbował dokonać przewrotu wojskowego, mającego na celu przywrócenie Japonii feudalnego systemu. 25 listopada 1970 roku włamał się do bazy dowództwa piechoty japońskich Sił Samoobrony, wraz z kilkoma członkami swojego Stowarzyszenia. W bazie zabarykadował się z generałem Mashitą, z którym prowadził negocjacje dotyczące przewrotu. Po gorączkowej rozmowie zakończonej niepowodzeniem, wyszedł naprzeciw zgromadzonym żołnierzom i wygłosił do nich płomienne przemówienie, wzywające do zamachu stanu połączonego z przywróceniem cesarzowi jego dawnej pozycji. Następnie w obecności swoich uczniów Masakatsu Mority i Hiroyasu Kogi popełnił na oczach wszystkich zgromadzonych seppuku. Był to jeden z najbardziej wstrząsających gestów w historii nowożytnej Japonii, który odbił się szerokim echem również na zachodzie.

Choć tradycja seppuku odeszła do lamusa, samobójstwo intryguje Japończyków po dziś dzień. W 1993 r. sprzedano w Japonii milion egzemplarzy "Kompletnego poradnika samobójcy" autorstwa Wataru Tsurumiego, który uznawany jest tam za gwiazdę porównywalną jedynie z gwiazdami popu, a w 2009 r. liczba samobójstw w Japonii wzrosła do około 35 000, stawiając kraj kwitnącej wiśni daleko przed amerykanami. Choć w odróżnieniu od feudalnej Japonii, samobójcy targając się na swoje życie mają te same przesłanki co samobójcy na całej reszcie świata – bez moralizatorstwa i usprawiedliwiania się świętymi kodeksami – japońska kultura nadal stara się opisać i zrozumieć fenomen dobrowolnej śmierci. I nic nie wskazuje na to, żeby miało się to kiedykolwiek zmienić.

Inne teksty tego autora: