Javascript jest akutalnie wyłączony. Ta strona wymaga włączenia skryptów. Proszę włącz javascript w swojej przeglądarce!

Prometeusz - nasze oczekiwania

Napisane przez: Forum , Rodzaj: Dyskusja , Dodane: 2012-04-01

Subterranean:

Parę miesięcy, a w sumie, jakby się głebiej zastanowić tu już chyba lat temu, Ridley Scott, który kiedys był całkiem dobrym rezyserem, oświadczył :" Hej robale, wracam do gry, idę na masę i pokaże wam, gówniarzom w niebieskich fatałaszkach, drzewolubnym torukmakto, jak wygląda science fiction". Pokazał? Ano nie. Ale...

Zapowiedzi mówią o kilku filmach. W 3D. Ekranizacja Monopoly, "Wieczna Wojna", dwa prequele Aliena... Prequele Aliena? Właśnie, to jest clue wieczoru, gwóźdź programu. Panie i panowie - Ridley i Giger są back in action z nową historią w uniwersum xenomorfa.

Film miał swoje perturbacje i generalnie, mimo że premiera już niedługo, wcale zbyt wiele o nim nie wiemy. Pojawił się zwiastun, kilka fotosów z grosem młodych, popularnych i ponoć obiecujących aktorów z nudnym Fasbenderemna czele. Nie za dużo, ale wsyatrczyło był zbudować ostry hajp - oczekiwania publiczność windują na coraz wyższe poziomy. Będzie Obcy czy nie będzie? Space jockey, który ma być głónym straszakiem to maszyna czy nowy monster? Będzie jatka czy nocny terror? Klimat czy dżejk saalii?

Wiele pytan na których wyjaśnienie trzeba bedzie jeszcze poczekać. Ale które warto zadać, nim film wszystko wyklaruje. Jakie są nasze oczekiwania, obawy i przemyślenia dotyczące "Prometeusza", nowego filmu Scotta, prequela "Ósmego pasażera Nostromo?" Redakcjo, wyzywam cię na dyskusję !

Zaratustra:

To będzie już drugi rok od kiedy śledzę nowinki na temat "Prometeusza". Twórca Obcego i Łowcy Androidów wraca do gatunku gdzie odnosił swoje najbardziej spektakularne sukcesy, zapowiada, że będzie "paskudnie" i wykłóca się z wytwórnią o kategorię wiekową "R". Zapowiada, że nie będzie odgrzewania przeterminowanych kotletów i bierze do współpracy Gigera... i jak tu się nie nakręcać jak dzieciak?

Czar "Prometeusza" zaczął nieco pryskać pół roku temu. Pierwsze informacje o tym, że wytwórnia nie zgodziła się na kategorię "R" były dla mnie dużym rozczarowaniem. Premierowy zwiastun przywitałem raczej z satysfakcją, po drugim pojawiły się już spore wątpliwości.

Wszystko, czego oczekiwałem po "Prometeuszu" - naiwnie, bo i naiwnie wierzyłem, że Scott zawsze wolał kroczyć nie do końca udeptanymi ścieżkami - to powtórzenie sytuacji sprzed 30 lat, kiedy X muza wkroczyła w paskudne uniwersum Xenomorphów. Nie było tam wielkiej żonglerki efektami specjalnymi, przeciwnie, fundamenty panującego do dziś kultu "Alienów" zostały zbudowane na tajemnicy, niedopowiedzeniu, uczuciu napięcia, skrępowania i niekończącego się zagrożenia. Pierwszy Alien nie chciał walczyć szabelką w dziedzinie efektów tylko próbował widza przerazić i obrzydzić na tyle, na ile pozwalał na to jeszcze rok jego produkcji.

Zwiastuny "Prometeusza" wyglądają tak, jakby Scott został na siłę postawiony między Camerona i Baya, aby udowodnić wszem i wobec swoje zdolności Avataropodobne. Tajemnica (wielka głowa, Space Jockey i jego "koledzy") to jedyna rzecz jaka wyróżnia "Prometeusza" na tle konkurencji oraz nawiązuje do pierwowzoru, i chyba nie należy się spodziewać niczego więcej. Trzeba się też pogodzić z nieznośnymi banałami o "zagrożonej ziemi przez obcych", "chciwej firmie Wayland", "dobrym naukowcu - poszukiwaczu przygód" (Noomi Rapace) i "złej całej reszcie" (android Michael Fassbender, coś tam ukrywająca Charlize Theron...). No niby tak, ale zawsze jest ta niewielka nadzieja, że Lindelof ze Scottem sprytnie zrobią nas w konia, unikając skatowania banałem daleko wykraczającym poza granicę przyzwoitości...

A, bym zapomniał, zostały jeszcze Xenomorphy: naturalnie, że będą - ale dopiero w części drugiej. Napalanie się na Aliena nie ma najmniejszego sensu, jeśli zapowiadana jest już kontynuacja przygód gwiezdnej załogi "Prometeusza". Nie ma też raczej sensu oczekiwanie na "nocny terror". Nie te czasy, nie ten Scott. Ale oczko do widza mógłby puszczać, ma w tej materii sporo szans do wykorzystania... zawsze to jest coś, na co chce się czekać. I to pewnie będzie największa zaleta tej produkcji.

Subterranean:

Kontynuując naszą dyskusję.

"Brytyjczykowi zależy, oczywiście, na tym, aby prequel "Obcego" został zmontowany pod kategorię R, która obiecuje większą dawką przemocy i posoki na ekranie. R-ka znacząco obniży jednak wpływy filmu, ponieważ nastolatkowie będą go mogli obejrzeć wyłącznie pod opieką osób dorosłych.

Scott zapowiada: Zrobię wszystko, aby stworzyć jak najagresywniejszy film. Z jego wypowiedzi można wywnioskować, że "Prometeusz" otrzyma PG-13, ale z pewnością nie zabraknie w nim scen dla wielbicieli mocniejszych wrażeń"

Za filmwebem.

No to po nocnym terrorze ni śladu. A już na pewno nie w kinie. Powiem szczerze, ze im bliżej do kinowej emisji, tym amm większe obawy.

Choć z drugiej strony trailer nowy daje rade i czuć ten specyficzny klimat.

The Patient:

Zwróciliście uwagę na obniżanie przez wytwórnie wieku dla widzów. Niestety jeśli wiek ma być obniżony do 13 lat, to ja obawiam się że dostaniemy coś tak słabego jak AVP: Alien vs. Predator 1 i 2. gdzie fani starych części przygód obcego i predatora mocno się zawiedli. Film powinien z obcym być surowy. Widź oglądając Prometeusza powinien się bać z każdą minutą filmu co raz bardziej, mieć obawę, czuć że zaraz coś go wystraszy. Dość głośno zapowiadano że filmy wspomniane przez ze mnie będę zaskakiwać, okej zaskoczyły niestety negatywnie i śmiesznie, kto oglądał wie co mam na myśli. Chociażby to, że w któreś z części predator, stworzony do zabijania, nie usłyszał jak podchodzi go do od tyłu policjant. Dla mnie żart jak maszyna do zabijania która z taką łatwością wcześniej wyłapywała wszystkie dźwięki, ruch, nagle daje się podejść ( może predator ten był głuchy, nie wiem ). Mam obawy że w filmie zobaczymy jakieś absurdalne sceny, obym się mylił.

Zapowiedź filmu widziałem, fajnie fajnie, nie wiele pokazuje, co mi odpowiada, może w filmie będzie chodź trochę klimatu. W czasie oglądania zapowiedzi filmu, zwróciłem uwagę na, kombinezony, i całą maszynerię wewnątrz statku, jest ona w starym stylu. kombinezony nie są przesadnie nowoczesne jak to w nowych innych produkcjach. tak samo wnętrze statku kosmicznego, nie jest do przesady naszpikowane wymyślonymi bajerami, tylko to co znamy z filmów z lat 80,90. co mi odpowiada.

Cos jeszcze. Zauważyłem, iż poprzednich obcych, świat, miejsca w których dzieje się akcja, i same kostiumy były nie super czyste, nie mal jak prosto z fabryki. Tylko brudne, wyglądało to naturalnie. Za to w zapowiedzi zauważyłem, stroje, czy wnętrza statku są jak nowe, nówki. Wręcz do przesady nowe, jak prosto z sklepu, czy w przypadku statków prosto z fabryki. Mam nadzieje że w czasie całego filmu bohaterowie w swoich kombinezonach kosmicznych nie będę ciągle wyglądać jak nowe.

Inne teksty tego autora: