Javascript jest akutalnie wyłączony. Ta strona wymaga włączenia skryptów. Proszę włącz javascript w swojej przeglądarce!

Dyskusja na temat Obcego

Napisane przez: Forum , Rodzaj: Dyskusja , Dodane: 2012-04-01

Subterranean:

Co sądzicie o sadze "Obcego"? jak na jego tle wypadają wszelkie spin offy czy ogólnie horror sf? Macie jakieś szczególne przemyślenia co do Aliena czy temat wam wisi i was nie interesuje? Tak ogólnie: co w tych filmach/całym uniwersum ksenomorfa cenicie, a czego wam jest powyżej uszu?

Radigy:

Cała saga ksenomorficzna jest bardzo klimatycznym dziełem. Z tego co pamiętam klimat najbardziej skumulowany był w części pierwszej. Później jakby wyciekał i najmniej ostało się na część ostatnią :)

Uciekając trochę od Aliena to klimat jest dla mnie chyba najważniejszym wyznacznikiem wartości filmu. Naprawdę :D

Krytykiem żadnym nie jestem i być nigdy pewnie nie będę więc mogę sobie oceniać jak mi się podoba. Także wyciągnie ze sztuki wszystkich "co autor miał na myśli" imo często mija się z celem(Beksiński często o tym wspominał, że jest szczerze przerażony tym jak interpretuje się jego obrazy :) ). Tak więc pozostaje nam interpretowanie sztuki za pomocą emocji.

Impresji.

Sposobu w jaki rzeczy działają na nas. Trochę tak, jak W. Łysiak w "MW".

Wkradł się mały chaos ale wracając do początku klimatem film oceniam!

I tutaj obcy wygrywa.

Te sceny. A przypomnijmy pierwszy OBCY ukończony w 1979. W 1979 ludzie kręcili sceny które przyprawiały o gęsią skórę a dzisiaj robią jakieś kalekie komputerowe kopie kopii. Naprawdę fatalnie się na to czasami patrzy. Wiadomo, że różna reżyserka była w tych 4 częściach więc też różne podejście mieli do efektów specjalnych. Ale jedynka, dwójka i resurrection korzystało (chyba) z tego samego biuro od efektów specjalnych. I to nie było komputerowa kiszka tylko wszystko żyło i bulgotało na swój własny uroczy sposób. Kto nie wierzy niech zajrzy w Making of:

Link do "The Making Of The Eggs, Newborn, Aliens, And Clones Alien Resurrection Part 1"

Link do The Making Of The Underwater Scene Alien Resurrection Part 2"

Zresztą w Internecie jest tego jeszcze więcej :)

Co jeszcze budowało nasz klimat? To ciągłe uczucie grozy. Na przykład w jedynce z tego co pamiętam wszędzie była jakaś mgła jak wysiadali ze statku. Tak, że nie wiadomo było czy ta planeta jest wielkości ziemskiego księżyca czy jest 100000x większa. Pamiętam, że było jeszcze dużo takich obrazków ale konretnych przypomnieć sobie nie sposób :)

Pomysł na film jakiś mega hiper super ultra odkrywczy nie jest. Takie scenariusze już były i ciągle jeszcze się pewnie będą mnożyły. Jak już wspominałem, cóż w tym konkretnie filmach jakoś braki w scenariuszach mnie bardzo nie raziły. Klimat je zakrył :)

Na koniec może jeszcze słówko na temat 'Ksenomorfa'. Zawsze lubiłem to słowo takoż podoba mi się jego etymologia. Obcy kształt. No faktycznie ciało obcokształtne :D

Subterranean:

Hmm no właśnie siła pierwszego Obcego było to, że to byli zwykli ludzie, pracownicy Weyland Yutani, którzy wracali do domu.

Gwoli przypomnienia :)

SPOILER! Nasi bohaterowie wracają do domu - Ziemii - i niby to przypadkiem natrafiają na planetoidę acheron gdzie znajdują statek obcej cywilzacji. Jeden z bohaterów nachyla się nad jajem i z twarzołapem zostaje zabrany na pokład statku. Facetem opiekuje się jeden z członków załogi - niejaki Ash. Wkrótce rodzi się obcy.

Gdy bohaterowie próbują złapać xenomorpha, okazuje się, ze cała ich misja byłą mistyfikacją - firma, wraz ze swoim przydupaśnym androidem Ashem miała od początku jeden cel wysyłając ekspedycję naszych herosów - podczas powrotu zaszczepić im obcego i dostać go dzieki temu w swoje łapska.

Obcy, jest dla mnie szczególnym zjawiskiem - ponieważ działa na zasadzie idei. W gruncie rzeczy nie jest istotne czy kreci Ridley, czy Scott itd. prawdę mówić samo medium jest tu na drugim planie. Alien powstał ze styku kilku najznamienitszych w sprawach budowania kulturalnych influencji umysłów XX wieku - gigera, meobiusa, meeda i O'Banona . Co z resztą widać jak na dłoni w momencie kiedy ich zabrakło, lub zdawkowo machali ręką na "resurection" i późniejsze filmowe i inne, inkarnacje xenomorpha.

Obcego w skrócie można by opisac mianem następującego zjawiska : futurystyczny lęk na tle seksualnym. Jak zostanie ten temat ugryziony (czy per se, jak w jedynce, czy z punktu widzenia kobiety przeciwko kobiecie jak w dwójce, czy w końcu poprzez próbę zobrazowania procesu dominacji jednej płci nad drugą, jak w trójce ) zależy już od twórców mediów, ale podwalina jest jedna.

I jest na tyle mocna i oryginalna, ze udało jej się zainfekować skutecznie naszą kulturę :)

Szary Wilk:

Skromnie napiszę. Aliena cenię bardzo mocno, bo to moje dzieciństwo gdy wuj mi pokazał "8 pasażer Nostromo". Bałem się jak cholera istoty Ksenomorfa, odrażająca ociekająca śluzem bestia utkwiła mi w pamięci do teraz. Giger zrobił dzieło tworząc tę istotę, połączył fobie i z maszyną do zabijania i to mnie wciągneło na full w te uniwersum. Ridley Scott zbudował klimat w tym filmie nie do pobicia, fakt faktem że groza budowała się stopniowo od poznania pasożyta pająka do depresyjnej walki z ksenomorfami ale wszystko to wyglądało pysznie i co najważniejsze wciągało w historię członków załogi Nostromo.

Subterranean:

Hmmm dyskusja, może nie wyszła nam nazbyt wielka, ale jednak dziękuje wam Patient i Szary wilk za głos :) Na przyszłość reszcie użytkowników życzę więcej odwagi. No chyba że jestem takim strasznym oponentem w rozmowie :)

Zauważyłem, ze ludzie raczej lubią, niż nie lubią "Aliena" i jego uniwersum - to ciekawe, bo mamy raczej fanów i antyfanów zazwyczaj. Są tacy albo inni, lubią gwiezdne wojny albo są trekies. Natomiast do "aliena" wszyscy mają jakiś respekt. Ciekawe dlaczego?

Taką konkluzją kończymy naszą małą dyskusję i zostawiamy czytelników z zawartym w niej pytaniem. Kto wie, może któryś z nich wpadnie na forum Gateway i zachce udzielić nam na nie jakiejś odpowiedzi?

Będziemy czekać.

Inne teksty tego autora: